|
Wszystko zaczęło się hen hen dawno temu, kiedy to razem z Tomkiem, Adamem założyliśmy Abomination. Graliśmy w MDK na Warszawskiej. Ja - gitara elektryczna, Tomek - perkusja, Adam - bas. Muzyka raczej ciężka, coś w stylu grunge. Jednak los potoczył się tak, że po jedynym koncercie, każdy poszedł w inną stronę. Postanowiłem sam zająć się tworzeniem muzyki. W 1996 powstaje Tile Stove Setter.
Rok później powstaje płyta "Please don't go" - 17 utworów w klimacie chill out lub inaczej, elektronica z elementami gitary elektrycznej i podkreślający się w tle bas. W tle słychać loopy perkusji, efekty gitarowe: kaczka i inne.
Kolejna Płyta "Yellow Pieces" rok 1999 - 13 utworów, które ciężko jednoznacznie zakwalifikować - to już nie jest do końca estetyka easy listening, przywołana na pierwszym albumie. Widać tu inspirację drum&bass, dzwięków chill out oraz elementy melodyjnej gitary. Ciekawa i wciąż bardzo Tile Stole Setter płyta.
2000 to rok "Last day of love". W utworze tytułowym gościnnie Maciej Szymanowicz - vocal. (Nagranie w Studiu Hertz) - zupełnie, jak poprzednie płyty, zbudowana na skrajnościach. Mroczna i posępna, a paradoksalnie w jakiś sposób niosąca nadzieję. Pełna poszarpanych, niepokojących elektronicznych dźwięków, zarazem wypełniona melancholijnymi melodiami.
Następnie w roku 2002 - "The best of". Na płycie jest wiele utworów z wcześniejszych płyt + nowe utwory m.in.: "Forgive me", "Phases of the moon", "Heart attack". Hipnotyczne dźwięki, rozpuszczają mocne beaty - nawet w tak mocno rytmicznym utworze jak "Willpower". Nastrój tego krążka w niczym nie ustępuje medytacyjnemu, obrazowemu "Last day of love" z 2000 r., a wartość prezentowanej tu muzyki jest tym większa, że tworzyłem ją bogatszy o nagromadzone przez kilka lat doświadczenia.
® 2006 ALL RIGHTS RESERVED Wojciech Zdanowicz
| |